Inspirujemy do aktywnego spędzania czasu poza domem na własną rękę lub z wartymi polecenia organizatorami.

Zimowe obozowanie
Pokaż to swoim znajomym

Kiedy padają słowa: obozowanie, namiot, nocowanie na łonie natury, z reguły nasza wyobraźnia przywołuje obraz zielonej łąki, ciepłego letniego wieczoru, pięknych barw zachodzącego słońca… Odnajdujemy w pamięci niesamowite odgłosy przyrody, które towarzyszyły nam od zmierzchu, aż po świt. Wspominamy chwile biwakowania przy ognisku. Przyjemność  obozowania na łonie natury na ogół ogranicza się do cieplejszych pór roku i zwykle ma miejsce od wczesnej wiosny, do późnej jesieni. To właśnie wraz z ustaniem zimy z największą intensywnością można posłuchać jak natura budzi się do życia ale również kiedy zaznacza swoją obecność podczas jesiennych godów. A zimą? Czy obozowanie zimą może być przyjemne?

Zdecydowanie, tak. Również zimą można przyjemnie spędzić noc w terenie, niejednokrotnie w magicznych wręcz „okolicznościach przyrody”. Wszystko zależy od tego, gdzie zdecydujemy się zabiwakować i czy zima obdaruje nas śniegiem, którym w tym roku nie wszędzie można było się nacieszyć.

W tym artykule skupimy się na zakładaniu obozowisk w „prawdziwych” (śnieżnych) warunkach zimowych.

Bez względu na to, w jaki sposób chcemy spędzić noc w terenie (tarp, namiot, schronienie ze śniegu), by zapewnić sobie komfortowo przespaną noc musimy zabrać ze sobą kilka przydatnych przedmiotów. Pomogą nam one w przygotowaniu miejsca na biwak oraz w budowie schronienia, które umożliwi przenocowanie w zimowych warunkach. W naszym ekwipunku zawsze powinny się znaleźć: nóż, rozpałka i źródła ognia, bardzo przydatna będzie również łopata lawinowa i siekiera. By zachować energię konieczny będzie możliwy do podgrzania nad ogniem posiłek, wraz z kubkiem lub innym przydatnym przy konsumpcji naczyniem. Do tego zimowy śpiwór i mata oraz jak zawsze: apteczka, latarka i ubranie na zmianę. Przydać może się również kawałek sznurka. No i oczywiście nigdy nie ruszamy „w plener” bez mapy i kompasu. Oprócz niezbędnego sprzętu, który wykorzystamy do przygotowania miejsca na nocleg, niezwykle ważne są wiedza i umiejętności: jak utrzymać komfortową temperaturę ciała w trakcie snu, rozpalić ogień oraz przetrwać w trudnych warunków pogodowych.

Wędrując do miejsca, w którym chcemy biwakować, należy pamiętać, że zimą dzień jest krótszy, a szlaki czasami mogą nie być przetarte, co też znacząco wpłynie na czas, jaki pozostanie nam na przygotowanie miejsca na nocleg przy świetle dziennym.

Kiedy dotrzemy do celu, należy znaleźć najlepsze, bezpieczne miejsce do rozłożenia namiotu, lub wybudowania schronienia. Pisząc o bezpieczeństwie mamy na myśli przede wszystkim wyszukanie miejsca oddalonego od:

– martwych konarów i ośnieżonych drzew iglastych (bardzo często szczyty drzew łamią się pod naporem zalegającego na nich śniegu, co może spowodować bezpośrednie zagrożenie dla przebywających w pobliżu ludzi i zniszczyć nasz biwak),

– zboczy oraz urwisk narażonych na schodzenie lawin śnieżnych,

– zagłębień terenu (jest w nich najzimniej),

– otwartych przestrzeni, na których jestesteśmy narażeni na silny wiatr.

Po znalezieniu odpowiedniego miejsca należy przygotować teren pod rozbicie namiotu lub budowę schronienia. Najlepiej trochę odśnieżyć plac, gdzie będzie nasz obóz i wykorzystać usuwany śnieg do budowy schronienia lub dodatkowego parawanu zabezpieczającego miejsce obozu przed wiatrem.

Nie będziemy kolejny raz wracać do tematu budowy schronienia zimowego. O tym jak zbudować quinzee możecie przeczytać zaglądając do naszego artykułu Schronienia zimowe – quinzee.

Jeśli chodzi o rozbijanie namiotu, koniecznie pamiętajcie, że zwykłe szpilki lub śledzie, którymi jest on zwykle mocowany do podłoża latem, w zimowych warunkach, przy grubej pokrywie śniegu nie wystarczą. W takich okolicznościach, do osadzenia namiotu najlepiej wykorzystać kije trekkingowe, narty lub ociosane dłuższe gałęzie drzew.

Kiedy mamy już zapewnione schronienie, w którym spędzimy noc, należy pomyśleć o przygotowaniu ciepłego posiłku oraz ogrzaniu się. Pamiętajcie, zimą pod zwałami śniegu dużo trudniej znaleźć drewno na opał. Dodatkowo rozpalenie ogniska w prawdziwych zimowych warunkach też jest trudniejsze, niż latem przy dobrej pogodzie. Kwestię rozpalania ogniska poruszyliśmy już w naszym artykule o najprostszych sposobach rozpalania ognia w sytuacjach awaryjnych.

Na zimowych biwakach bardzo ważna jest umiejętność gotowania posiłków. Istotna jest również woda, z której możemy sobie przygotować ciepłe napoje i posiłek. W warunkach zimowych możemy pozyskać ją roztapiając śnieg na ogniu.

W zależności od grubości pokrywy śnieżnej w miejscu naszego biwakowania, ognisko może przybrać różne formy. Jeśli śniegu jest niewiele, można gotować np. podwieszając naczynie na zbudowanym z gałęzi trójnogu. Gdy jednak pokrywa śnieżna jest tak gruba, że ognisko wtopi nam się w śnieg, można gotować na przygotowanym z gałęzi ruszcie. Podgrzewając natomiast posiłek na kuchence gazowej lub wielopaliwowej, ze względu na zachowanie bezpieczeństwa, nie powinno się tego robić wewnątrz namiotu.

Bardzo duży wpływ na komfortowe przespanie nocy ma odpowiednia, wzbogacona o tłuszcze, dieta. Spożycie przed snem ciepłego i kalorycznego posiłku spowoduje, że nasz organizm będzie miał odpowiednią ilość energii niezbędnej do utrzymanie odpowiedniej temperatury naszego ciała podczas snu. Dodatkowo odrobina ruchu przed snem również przyczyni się do rozgrzania. Zanim zagłębimy się w czeluściach naszego śpiwora, warto go uprzednio rozgrzać, wsuwając do wnętrza butelkę z ciepłą wodą.

Kładąc się spać zawsze pamiętajcie o zabezpieczeniu Waszego obuwia przed wilgocią.

Na koniec kilka słów o różnicach w komforcie spędzania nocy w namiocie w porównaniu ze spaniem w schronieniach zbudowanych ze śniegu.

W przypadku schronień zbudowanych ze śniegu np. quinzee, po zasłonięciu otworu wejściowego, wewnątrz powinna się utrzymywać temperatura na poziomie około 0 stopni Celsjusza. Nawet jeśli na zewnątrz jest mroźnie i wieje silny wiatr, wewnątrz schronienia mamy zapewnioną w miarę stałą temperaturę i jest w nim w miarę cicho. To efekt  wykorzystania do budowy ścian schronienia śniegu, który jest świetnym izolatorem.

Takiego komfortu nie zapewni nam spanie pod tarpem ani w namiocie. W przypadku trudniejszych warunków pogodowych wewnątrz namiotu będzie panowała niska temperatura, wiatr z uporem będzie walczył z materiałem. Dodatkowo w przypadku śnieżycy należy co jakiś czas otrzepywać ściany, żeby nie zawaliły się pod naporem śniegu i żeby śnieg, który nagromadzi się na ściankach namiotu, nie powodował  wewnątrz kondensacji wilgoci.

Fajną alternatywą do zimowego biwakowania przy zapewnieniu sobie wysokiego komfortu ciepła, jest teepee. Jest to rodzaj namiotu wewnątrz, którego można palić ognisko, ponieważ jego konstrukcja pozwala na odprowadzanie dymu na zewnątrz.

Close to Nature – znajdziesz nas: instagram & facebook

Pokaż to swoim znajomym
Skomentuj przez profil Facebooka
Close to Nature
Close to Nature tworzą Kasia i Lorenzo: Ona - tryskająca niewyczerpaną energią jest zafascynowana bushcraftem i survivalem. W swoich podróżach wybiera kierunki, gdzie w praktyce może sprawdzić nabytą wiedzę i zweryfikować teorie zaczerpnięte z poradników o sztuce przetrwania. On - poza akcją spokojny i zrelaksowany. Pasjonat gór, które zimą przemierza na skitourach, latem dzieląc czas między wspinaczkę w ferratach i klasyczny trekking. Połączyło ich zamiłowanie do natury. Wzajemnie nakręcali się do robienia rzeczy znajdujących się poza komfortem określanym tradycyjnie słowem turystyka. Razem… nie widzą przeszkód… Współtworzą FOTOWYPRAWY.COM dzieląc się swoimi wspomnieniami, fotografiami i doświadczeniem. Pokazują jak można obcować z przyrodą nie burząc jej piękna, jak korzystać z natury nie pozostawiając śladów swojej bytności i jak czerpać z niej pozytywną energię.