Interesująca pętla na krańcach Beskidu Żywieckiego, podczas której zahaczamy o Słowację. Przemierzamy 3 popularne przełęcze: Głuchaczki, Jałowiecką i Klekociny. Kto ma ochotę może zaliczyć Wielki Jałowiec (Mędralową).

Interesująca pętla na krańcach Beskidu Żywieckiego, podczas której zahaczamy o Słowację. Przemierzamy 3 popularne przełęcze: Głuchaczki, Jałowiecką i Klekociny. Kto ma ochotę może zaliczyć Wielki Jałowiec (Mędralową).

Tylko na naszej stronie możecie przeczytać w całości artykuł, który ukazał się w magazynie Rowertour (9/2010). Jest to relacja z trzech dni spędzonych na Pogórzu Ciężkowicko-Rożnowskim, którą Rowertour zaprezentował w cyklu „na szlaku” i umieścił na okładce. Zapraszamy do lektury.

Sympatyczna trasa w Beskidzie Śląskim o dwóch twarzach – asfaltowej sielance w zakamarkach Wisły i Istebnej oraz kamienistej walce w okolicy skałek na Kiczorach.

Z cyklu opisującego trasy po nieznakowanych szerokich drogach w górach Beskidu Śląskiego, proponuję bodaj najciekawszą wycieczkę, ale także dość trudną. Jest ona najkrótsza z cyklu, bo licząca zaledwie 30 km, jednak trzeba prowadzić rowery, ale za to są piękne widoki, a na trasie także odwiedzenie głośnego ostatnio miejsca, jakim jest Matyska.

Z cyklu opisującego trasy po nieznakowanych szerokich drogach w górach Beskidu Śląskiego, proponuję wycieczkę do stóp Baraniej Góry. Start w Wiśle.

Z cyklu opisującego trasy po nieznakowanych szerokich drogach w górach Beskidu Śląskiego, proponuję 45-cio kilometrową pętlę wykorzystującą trzy nieznakowane szerokie ciekawe drogi do wygodnej jazdy w górę i szaleńczej w dół.

Na Łamanej Skale już byliśmy przy okazji wycieczki na Leskowiec, ale jechaliśmy ją w odwrotną stronę i trochę inaczej. Poza tym od tego czasu trochę się zmieniło, dlatego do niej wracamy. Całość liczy 25 km i nie należy do trudnych.

Trasa rowerowa w Beskidzie Żywieckim o wysokim stopniu trudności. Może nie jest trudna technicznie, ale dość długa, bo licząca prawie 60 km, z czego prawie 30 km jest w terenie górskim. Po drodze mamy aż 4 schroniska.

Kilka słów i trochę zdjęć o trasie rowerowej po terenach, które niedługo zostaną zalane, więc niniejszy opis nie będzie stanowił propozycji i zachęty do odwiedzenia tych terenów ;)

Przeczytasz propozycję dość łatwej, ale jak każda nasza „oferta”, nie pozbawionej uroku pętli górskiej na krótki jesienny dzień rowerowania górskiego. Całość ma 40 km i mimo, że nie osiąga się żadnych szczytnych wysokości, to atrakcji, przyjemnych ścieżek i widoków nie brakuje.