O tym, że stara miłość nie rdzewieje. O tym, że dobra muzyka utalentowanych artystów jest wieczna, a przynajmniej jest w stanie przetrwać tyle, co przeciętne Volvo (jak mawiał Leonard Cohen o swoich piosenkach)

O tym, że stara miłość nie rdzewieje. O tym, że dobra muzyka utalentowanych artystów jest wieczna, a przynajmniej jest w stanie przetrwać tyle, co przeciętne Volvo (jak mawiał Leonard Cohen o swoich piosenkach)

Dawno nie zaglądaliśmy w tą część Beskidu Żywieckiego. Nic dziwnego, bo tu na rowerzystę czeka ciężka przeprawa.

Interesująca pętla na krańcach Beskidu Żywieckiego, podczas której zahaczamy o Słowację. Przemierzamy 3 popularne przełęcze: Głuchaczki, Jałowiecką i Klekociny. Kto ma ochotę może zaliczyć Wielki Jałowiec (Mędralową).

Trasa rowerowa w Beskidzie Żywieckim o wysokim stopniu trudności. Może nie jest trudna technicznie, ale dość długa, bo licząca prawie 60 km, z czego prawie 30 km jest w terenie górskim. Po drodze mamy aż 4 schroniska.

Przeczytasz propozycję dość łatwej, ale jak każda nasza „oferta”, nie pozbawionej uroku pętli górskiej na krótki jesienny dzień rowerowania górskiego. Całość ma 40 km i mimo, że nie osiąga się żadnych szczytnych wysokości, to atrakcji, przyjemnych ścieżek i widoków nie brakuje.

Ekipa Fotowypraw spenetrowała Pasmo Jałowieckie zaliczane do Beskidu Żywieckiego (czasem też do Makowskiego). Trasa liczyła nie tak wiele, bo 30 km, ale zasługuje na 4 gwiazdki z powodu sporej sumy podjazdów, sięgającej 1km.