Na własną rękę, w swoim budżecie i bez mediów i rozgłosu spędziła blisko 20 miesięcy w podróży po Afryce, którą przemierzyła od Egiptu aż po RPA. Zobaczyła nie mniej niż znani medialni podróżnicy.

Na własną rękę, w swoim budżecie i bez mediów i rozgłosu spędziła blisko 20 miesięcy w podróży po Afryce, którą przemierzyła od Egiptu aż po RPA. Zobaczyła nie mniej niż znani medialni podróżnicy.

Będziemy przyglądać się i trzymamy kciuki za członków Fabryki Przygód, którzy chcą przejechać przez Europę. Ruszają 15 sierpnia 2011 i w miesiąc chcą dotrzeć z zachodniego przylądka Starego Kontynentu do Bielska-Białej.

Portal Świat Obrazu organizuje w tym roku po raz drugi konkurs na fotoblog roku. W zeszłym roku mój blog brał udział w konkursie i nic nie zdobył :) Tym bardziej zapraszam do lektury wywiadu ze mną :)

Publikujemy pełny tekst wycieczki rowerowej po Górach Sowich, jaki ukazał się w magazynie Rowertour w kwietniu 2010. Chociaż trasę można przejechać w jeden dzień, to sugerujemy pozostać w Srebrnej Górze na cały weekend lub dłużej, bo tereny są atrakcyjne i niemałe.

Interesująca pętla na krańcach Beskidu Żywieckiego, podczas której zahaczamy o Słowację. Przemierzamy 3 popularne przełęcze: Głuchaczki, Jałowiecką i Klekociny. Kto ma ochotę może zaliczyć Wielki Jałowiec (Mędralową).

Zapraszamy do przeczytania pełnego tekstu poradnika fotograficznego, jaki ukazał się w magazynie Rowertour w sierpniu 2010. Zbliżają się wakacje, a wraz z nimi więcej wycieczek, a nawet wyprawy rowerowe. Warto przywieźć na pamiątkę dobre zdjęcia.

Bez wątpienia Czeska i Saksońska Szwajcaria spełniają kryteria, których oczekuje każdy turysta odwiedzający region ze słowem „Szwajcaria” w nazwie.

Sympatyczna trasa w Beskidzie Śląskim o dwóch twarzach – asfaltowej sielance w zakamarkach Wisły i Istebnej oraz kamienistej walce w okolicy skałek na Kiczorach.

Z cyklu opisującego trasy po nieznakowanych szerokich drogach w górach Beskidu Śląskiego, proponuję bodaj najciekawszą wycieczkę, ale także dość trudną. Jest ona najkrótsza z cyklu, bo licząca zaledwie 30 km, jednak trzeba prowadzić rowery, ale za to są piękne widoki, a na trasie także odwiedzenie głośnego ostatnio miejsca, jakim jest Matyska.

Z cyklu opisującego trasy po nieznakowanych szerokich drogach w górach Beskidu Śląskiego, proponuję wycieczkę do stóp Baraniej Góry. Start w Wiśle.