..:: Szlak Bocianich Gniazd - Wschodnia Polska ::..

opis: 25.10.2006

W zasadzie prawidłowa nazwa to Podlaski Szlak Bociani. Ze strony Polskiej Organizacji Turystycznej o szlaku czytamy (być może jak czytasz tą informację to już coś się zmieniło):
"Podlaski Szlak Bociani jest z założenia, tworzonym markowym produktem turystycznym, który podlega stełemu rozwojowi. Obecnie jego długość wynosi 200 km a wkrótce powiększy się o kolejne 200 km. Utworzenie szlaku jest częścią większego projektu którego nadrzędnym celem jest pomoc obszarom cennym przyrodniczo - jest sposobem na generowanie dodatkowych środków finansowych na wsi w obszarze pozarolniczym. Tym samym przyczynia się do ochrony tradycyjnych form rolnictwa którym trudno jest konkurować z wielkimi gospodarstwami towarowymi. Podlaski Szlak Bociani docelowo będzie przebiegać przez 4 parki narodowe (Białowieski, Narwiański, Biebrzański i Wigierski) Na szlaku stopniowo tworzy się infrastrukturę turystyczną. Ciągle powstają kwatery agroturystyczne a poza nimi planowana jest budowa kempingów i pól namiotowych. Dobrze przemyślana strategia rozwoju produktu przyczynia się obecnie do wielu pozytywnych efektów ekonomicznych, społecznych i ekologicznych.
Atrakcje: - Europejska Wieś Bociania - Pentowo - 4 Parki Narodowe: Białowieski, Narwiański, Biebrzański i Wigierski - kraina otwartych okiennic - zróżnicowanie kulturowe i religijne - zabytki historii Polski i Kresów (m. in. Twierdza Osowiec, Tykocin i Pomnik Orderu Orła Białego w Surażu)"


Wraz z ekpią Cyklistów przebyliśmy część tego szlaku. Dla mnie był to przede wszystkim miły powrót w strony, które dawno, dawno temu miałem przyjemność odwiedzić kilkukrotnie - Białowieżę, Narewkę i sporą część Białostocczyzny zwiedziłem podczas licealnej pieszej wyprawy wakacyjnej, a w sumie odwiedzałem te tereny kilkukrotnie. Meczety, cerkwie, przyroda, spokój, zupełnie odmienny rytm życia - to wszystko ma w ofercie ta kraina. Teraz mogłem sobie przypomnieć to, co dobrych już kilkanaście lat temu miałem okazję bliżej poznać.
Tym razem nie będzie tu dokładnego opisu trasy, ponieważ szlak jest reklamowany i można o nim wiele poczytać. Trasę można modyfikować do woli na włąsną rękę i w ten sposób dopasować do własnych potrzeb - długości czy terenów, które chce się zobaczyć. Zapraszam natomiast jak zwykle do pooglądania sporej ilości zdjęć, a relację z wyprawy napisała uczestniczka - Agnieszka i można poczytać ją tutaj.
Jeszcze kilka informacji o szlaku i dokładna mapa tutaj.