..:: Cortina D'Ampezzo i jej okolica ::..
opis: 28.04.2008
W pierwszej połowie marca 2008, jak co roku już, przyszedł czas na prawdziwą jazdę :) Niestety, pobliskie ośrodki w Szczyrku czy Korbielowie działają ostatnio na mnie mocno alergicznie. Ot np. nietrzeźwy facet podaje orczyk i jest przy tym cholernie niemiły, a kolejka oczekujących coraz większa - w zasadzie stok się skraca, bo w połowie trzeba już hamować i ustawiać się na końcu ogonka :-) Nie będę pisał gdzie to spotkałem ;) Dlatego właśnie zawsze czekam na ten upragniony tydzień w Alpach.
Rok 2008 był pod znakiem Cortiny D'Ampezzo i otaczających ją bliższych i dalszych ośrodków. W ciągu 7 dni jazdy tylko raz powtórzyliśmy to samo miejsce. Przykład ten pokazuje, że jest tam co robić - od dużych i zróżnicowanych ośrodków, po mniejsze - w sam raz nadające się na rozgrzewkę pierwszego dnia lub odpoczynek w środku pobytu, gdy człowieka dopada słaby dzień.
Zapraszam do obejrzenia fotek, ponieważ one mówią najlepiej jak tam jest :) No i tych, którzy jeszcze się nie zdecydowali, zachęcam do jazdy w te rejony. Warto poodkładać trochę kasy, nawet kosztem cotygodniowych wyjazdów na rodzime ośrodki, żeby uzbierać na alpejską zabawę! Cóż, może to nie jest patriotyczne, ale nasi "biznesmeni" zimowi sami się proszę o to, żeby ich ośrodki mijać z daleka ;)