Inspirujemy do aktywnego spędzania czasu poza domem na własną rękę lub z wartymi polecenia organizatorami.

Madera – zielona wyspa na Atlantyku

Madera – zielona wyspa na Atlantyku
Pokaż to swoim znajomym

W Polsce mamy jesień. Spoglądając na szary, deszczowy pejzaż rozciągający się za oknem, z tęsknotą wracamy do wspomnień z ubiegłorocznej, październikowej wyprawy na Maderę. Wiecznie zielona wyspa, z wiosennym (na przekór porze roku) klimatem oferuje miłośnikom górskich wędrówek dwa typy ścieżek – levady i veredy. Levady poprowadzono wzdłuż akweduktów doprowadzających wodę z gór na niżej położone tereny. Veredy to typowo górskie szlaki, o różnym stopniu trudności. Levady i veredy, piękne o każdej porze roku, my podziwialiśmy w październikowej szacie. Zapraszamy Was na jesienny spacer po zielonej wyspie Atlantyku – szlakami Madery.

Vereda da Ponta de São Lourenço – PR 8

Dojazd z Funchal do Baia d’Abra autobusem #113 (linia zielona)

Półwyspu São Lourenço nie sposób przeoczyć. Czy to oglądając mapę Madery i planując na niej swój pobyt, czy to lecąc już na samą wyspę. Jest pierwszym, najdalej wysuniętym na wschód, skrawkiem lądu, który widzimy z samolotu podczas zbliżania się do lotniska położonego w odległości 2 km od Santa Cruz. W zależności od pory roku półwysep jest bajecznie zielony bądź też przypomina wypalony słońcem step. Spacerując wyznaczonym po São Lourenço szlakiem dotrzemy do wielu miejsc widokowych, w których można podziwiać nieustanne zmagania oceanu z surowymi klifami półwyspu. W centralnej części São Lourenço wytyczona trasa zaprowadzi Was do miejsca jednoznacznie (przynajmniej nam) kojarzącego się z pustynną oazą. Znajdziecie w niej punkt gastronomiczny i odrobinę cienia dawanego przez palmowe drzewa. Będąc na Maderze nie można nie odwiedzić Półwyspu São Lourenço. Jeśli wybierzecie się tam autobusem pamiętajcie, że wywieszony na rondzie kończącym trasę zielonej linii rozkład jazdy określa jedynie „szacunkowe” pory odjazdów. Warto być na przystanku wcześniej, by kolejnej godziny nie spędzić na oglądaniu podchodzących do lądowania samolotów (uwaga nie dotyczy miłośników lotnictwa pasażerskiego).

Vereda dos Balcões – PR 11

Dojazd z Funchal autobusem #56, #103, #138 (linia szara)

Start veredy w miejscowości Ribeiro Frio

Dystans: 3 km w obie strony

Szlak wyznaczony w północno-wschodniej części wyspy. Jeden z najkrótszych i najłatwiejszych „górskich” spacerów na Maderze. Poprowadzona lasem wawrzynowym trasa prowadzi do punktu widokowego, uznawanego za najpiękniejszy na Maderze. Można z niego podziwiać wspaniałą panoramę na najwyższe szczyty wyspy: Pico Ruivo, Pico do Arieiro, Pico Gato i Pico das Torres. Właśnie tą veredą warto rozpocząć piesze wędrówki po Maderze. Oglądane szczyty dają przedsmak tego, co czekać nas będzie w następnych dniach.

Levada do Furado – PR 10

Dojazd z Funchal autobusem #56, #103, #138 (linia szara), powrót #53, #78 (linia zielona)

Start levady w miejscowości Ribeiro Frio, zakończenie szlaku w miejscowości Portela

Dystans: 11 km

Jeden z bardziej wymagających szlaków, wiodących wzdłuż lewad, czyli kanałów doprowadzający wodę z gór do miasteczek na wybrzeżach Madery. Wyruszając warto zabrać ze sobą czołówkę – kilka odcinków ścieżek poprowadzono krótkimi tunelami.

Vereda do Areeiro – PR 1

Dojazd wyłącznie własnym środkiem transportu

Dystans: 7 km w obie strony

Szczyt Pico do Arieiro o wysokości 1.816 m n.p.m. stanowi początek szlaku prowadzącego na najwyższy szczyt Madery – Pico Ruivo (1.862 m n.p.m.). Zdecydowanie warto podjąć trud wielogodzinnej wycieczki wiodącej kamienistą ścieżką, której charakter chwilami przypomina via-ferraty spotykane we włoskich Dolomitach. Każdy mijany przez nas załom skalny otwiera nową panoramę. Atrakcyjności trasy nie psuje perspektywa powrotu tą samą drogą (wschodni wariant przejścia był w chwili naszego pobytu na Maderze zamknięty dla turystów). Gra słonecznego światła i chmur powoduje, że wracając ma się wrażenie przemierzania zupełnie innej drogi. Czas wycieczki zdecydowanie wydłużają niekończące się sesje zdjęciowe, a jeden z ciekawszych pejzaży tworzą, niemal białe, szczątki spalonego lasu. Choć przewodniki szacują przejście na 6 godzin, warto przeznaczyć na tę wycieczkę cały dzień.

Vereda das Funduras – PR5

Dojazd z Funchal autobusem #53, #78 (linia zielona), powrót #156, #208 (linia zielona)

Start veredy w miejscowości Portela, zakończenie szlaku w miejscowości Maroços

Dystans: 9 km

Vereda das Funduras to obowiązkowy punkt zwiedzania Madery nie tylko dla miłośników botaniki, ale również fanów filmu Park Jurajski. Szlak rozpoczyna się w punkcie widokowym w miejscowości Portela. Początkowo wiedzie leśną drogą i… mocno rozczarowuje. Podczas naszej wycieczki rozważaliśmy nawet „awaryjny” odwrót. Nieatrakcyjny i nudny początek, który wiedzie wzdłuż wyschniętej lewady, z nawiązką rekompensują wrażenia ze spaceru po największym na świecie, wawrzynowym lesie (Laurissilva).Ten liczący kilka milionów lat kompleks leśny, wpisany w 1999 roku na listę pomników przyrody UNESCO, przenosi nas w pejzaż jakby żywcem wyjęty z kadrów filmu o dinozaurach. Zapachu i atmosfery tego zielonego gąszczu, pełnego drzewiastych paproci, poskręcanych i obrośniętych mchem drzew nie da się przyrównać do żadnego innego lasu. Zbliżając się do końca trasy schodzimy do miejscowości Maroços przemierzając tarasowe pola typowe dla rolniczych krajobrazów Madery. To właśnie na tak przygotowanych tarasach uprawiane są często bananowce a ich amatorzy mogą się napawać widokiem wielkich kiści tych owoców rosnących na drzewach wprost w przydomowych ogródkach. Ku naszemu wielkiemu rozczarowaniu, podczas pobytu na Maderze końcem października, owoce były jeszcze niedojrzałe. A taki banan zerwany prosto z drzewa… mmm… można się rozmarzyć na samą myśl.

Levada das 25 fontes – PR 6

Dojazd wyłącznie własnym środkiem transportu

Start i zakończenie trasy – parking w miejscowości Rabaçal przy drodze ER110

Dystans: 9 km w obie strony

Płaskowyż Paúl da Serra, który sam w sobie wart jest zobaczenia, kryje w swym sercu dodatkową atrakcję – Levada 25 Fontes. Ścieżka, którą będziemy podążać nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych akweduktów wzdłuż których przyszło nam spacerować na Maderze. Jej zwieńczenie zapiera jednak dech w piersiach i wynagradza konieczność przejścia ok. 2 km asfaltowej drogi oraz pokonania wielu schodków prowadzących z parkingu do poziomu lewady. Wijąca się wśród wawrzynowych lasów wodna wstęga rozpoczyna swój bieg wypływając z leśnej laguny. Wpada do niej 25 mniejszych i większych wodospadów spływających malowniczo ze skalnej ściany porośniętej mchami i paprocią. Levada 25 Fontes jest jednym z tych miejsc na wyspie, które z całą pewnością trzeba odwiedzić. Potwierdzają to wszystkie przewodniki turystyczne i z opinią tą wydają się zgadzać rzesze turystów, z którymi przyjdzie nam dzielić ten piękny zakątek. Chwilami jest tłoczno, ale warto „pocierpieć” by zakosztować aury tego niezwykłego miejsca.

Levada do Caldeirão Verde – PR 9

Dojazd wyłącznie własnym środkiem transportu

Dostępne są dwa warianty trasy (w przypadku każdej z nich wracamy do punktu startu tą samą drogą)

Dystans: 13 km w obie strony – start z Parque Florestal das Queimadas

Dystans: 14,5 km w obie strony – start z Rancho Madeirense

Levada do Caldeirão Verde to piękny szlak, który pozwoli Wam się poczuć jak w tropikalnej puszczy. Niezwykle bujna roślinność, ręcznie wykute tunele (nie zapomnijcie o czołówkach lub latarkach) i wieńczący trasę wodospad spływający do niewielkiego jeziorka. Dodajcie do tego wspaniałe, górskie pejzaże towarzyszące wędrowcom przez całą trasę i pomysł na kolejny aktywny dzień na Maderze jest gotowy.

Close to Nature – znajdziesz nas: instagram & facebook

Close to Nature

Pokaż to swoim znajomym
Skomentuj przez profil Facebooka
Close to Nature
Close to Nature tworzą Kasia i Lorenzo: Ona - tryskająca niewyczerpaną energią jest zafascynowana bushcraftem i survivalem. W swoich podróżach wybiera kierunki, gdzie w praktyce może sprawdzić nabytą wiedzę i zweryfikować teorie zaczerpnięte z poradników o sztuce przetrwania. On - poza akcją spokojny i zrelaksowany. Pasjonat gór, które zimą przemierza na skitourach, latem dzieląc czas między wspinaczkę w ferratach i klasyczny trekking. Połączyło ich zamiłowanie do natury. Wzajemnie nakręcali się do robienia rzeczy znajdujących się poza komfortem określanym tradycyjnie słowem turystyka. Razem… nie widzą przeszkód… Współtworzą FOTOWYPRAWY.COM dzieląc się swoimi wspomnieniami, fotografiami i doświadczeniem. Pokazują jak można obcować z przyrodą nie burząc jej piękna, jak korzystać z natury nie pozostawiając śladów swojej bytności i jak czerpać z niej pozytywną energię.