Inspirujemy do aktywnego spędzania czasu poza domem na własną rękę lub z wartymi polecenia organizatorami.

Madera – wiosna zrodzona z wulkanu

Madera – wiosna zrodzona z wulkanu
Pokaż to swoim znajomym

Urlop. W końcu nadszedł czas wyczekiwanego odpoczynku. Słońce i upał, ciągnące się kilometrami piaszczyste plaże, luksusowe hotele i drinki z palemkami… STOP! Zabłądziłeś, jesteś poza trasą! Na Maderze all-inclusive oznaczy zupełnie co innego. Ta portugalska wyspa przyciąga miłośników przyrody, trekkingu, rowerowych tras enduro, pięknych pejzaży i nieustająco wiosennej aury. Tych, dla których hotel (choćby najbardziej luksusowy) to tylko miejsce noclegu – krótkiego, bo szkoda czasu na sen, gdy dookoła tak wiele do zobaczenia i poznania.

Funchal

Funchal to miasto będące bezsprzecznie turystycznym centrum Madery. Tego miasta nie da się przeoczyć choćby dlatego, że każdy samolot zatacza nad nim koło podchodząc do lądowania, na jedynym na wyspie lotnisku. Lotnisku, którego ekstremalnie krótki pas startowy oraz wyjątkowa lokalizacja – między górskim zboczem i brzegiem oceanu, wpisały na listę najbardziej niebezpiecznych portów lotniczych świata. Wakacje na Maderze z pewnością warte są dodatkowego, związanego z lądowaniem, dreszczyku emocji. Funchal w pełni zasługuje na to, by uczynić z niego bazę wypadową do zwiedzania wyspy. Położone na zboczu gór i jednocześnie sięgające fal Atlantyku miasto samo w sobie jest turystyczną atrakcją. Nie brak w nim zabytkowych budowli, historycznych placów, wspaniałego targu, pięknej starówki, pełnej jachtów mariny oraz nadmorskiej promenady. Warte odwiedzenia są również ogrody botaniczne oraz muzeum wina. Na wszystko można spojrzeć z góry fundując sobie przejażdżkę kolejką linową (Teleférico do Funchal), która z centrum wywiezie nas na wzgórze Monte. Powrót nad wybrzeże może być jeszcze bardziej ekscytujący jeśli wybierzemy zjazd wyplatanymi z wikliny saniami (Carros do Cesto). Preferującym tradycyjne środki transportu polecamy autobus turystyczny z otwartym dachem (Yellow bus) lub miejską linię autobusową. Niezwykle stroma i kręta trasa przejazdu gwarantuje dodatkowe emocje w cenie biletu.

Podczas pobytu  w Funchal nie sposób nie odwiedzić mariny. Prócz niewielkich jachtów dopływają do niej również wielkie statki turystyczne, które na jedną dobę podnoszą o kilka tysięcy liczbę osób zwiedzających wyspę. Chętni podziwiania Madery z morza mogą poczuć się jak Krzysztof Kolumb podczas rejsu na pokładzie repliki jego statku – Santa Maria de Colombo. Zaś miłośnicy przyrody wypłyną w kilkugodzinny rejs jednym z katamaranów na spotkanie z wielorybami i delfinami. Co zadziwiające, już w porcie można oglądać dostojnie pływające wśród jachtów młode rekiny.

Zwiedzając Funchal warto co jakiś czas zrobić sobie przerwę na deser w jednej z kawiarenek serwujących lokalne słodycze: niewielkie serniczki (queijadas), babeczki z budyniowym nadzieniem (pasteis de nata), miodowe ciasta (bolo de mel), czy kruche ciasteczka (broas de mel). O walorach smakowych serwowanych na Maderze lokalnych win, likierów i ponczów można by wiele pisać, ale nic nie odda uczucia delektowania się kieliszkiem wybornego trunku. Prawdziwie głodni turyści znajdą dla siebie zarówno potrawy lokalnej kuchni, jak i pełną ofertę popularnych dań z europejskiego menu wraz z szeroką paletą orientalnych restauracji.

Gdy już poznamy zabytki Funchal, obfotografujemy egzotyczne rośliny w ogrodach botanicznych i nacieszymy kubki smakowe lokalnymi przysmakami, pora wyruszyć na zwiedzanie dalszych rejonów wyspy. Dzięki swojej lokalizacji miasto jest wymarzoną bazą wypadową. W Funchal możemy skorzystać z usług jednej z wielu agencji turystycznych oferujących wycieczki trekkingowe, wyprawy rowerowe, przejażdżki samochodami terenowymi, jak również rejsy widokowe i wędkarskie.

Osoby preferujące samodzielne organizowanie wycieczek mogą wypożyczyć w Funchal rowery, skutery lub samochód, przemieszczać się taksówkami bądź wybrać komunikację autobusową. Planując trasę koniecznie trzeba sprawdzić, czy do miejsca, do którego się wybieramy, dojeżdżają autobusy. Transport na wyspie obsługuje czterech przewoźników, a linie oznaczone są kolorami: czerwonym, żółtym, szarym i zielonym (w internecie znaleźć można rozkłady jazdy każdej z nich). Autobusy kursują rzadko, a do ich punktualności należy podchodzić z dużym przymrużeniem oka. Najlepiej już na wstępie zwiedzania Madery, w jednym z punktów informacyjnych, zaopatrzyć się w darmową mapkę z trasami autobusowymi. Potem koniecznie należy się upewnić kiedy, i z jakiego miejsca (odpowiedni kolor przystanku) odjeżdża nasz autobus. Uprzedzamy, że są na wyspie warte zobaczenia miejsca, do których nie dociera transport zbiorowy. Wówczas do dyspozycji pozostaje nam wynajęty samochód, taksówka lub skorzystanie z zorganizowanych wycieczek pod opieką przewodnika.

My zdecydowaliśmy się na indywidualne zwiedzanie wyspy.

Zapraszamy na relację z naszego tygodniowego pobytu na Maderze.

Cabo Girão Skywalk

Dojazd z Funchal autobusem #7, #123, #148 (linia czerwona)

Położony na zachód od Funchal najwyższy klif na Maderze. Wysokość 589 m n.p.m. stawia go w pierwszej dziesiątce najwyższych klifów w Europie. Roztacza się z niego wspaniały widok na południowe wybrzeże wyspy i rozległą panoramę Atlantyku. To idealne miejsce do oglądania zachodów słońca. Dodatkową atrakcją Cabo Girão jest szklana platforma widokowa wkomponowana w krawędź klifu.

Câmara de Lobos

Dojazd z Funchal autobusem #1, #3, #4, #6, #7, #8, #107, #115, #123, #137, #139, #142, #146, #148, #154, #158 (linia czerwona)

Położona 5 km na zachód od Funchal Câmara de Lobos to drugie co do wielkości miasto Madery. Wartą zwiedzenia jest historyczna część miasta, dawna wioska rybacka skupiona wokół kilku przecznic dzielnicy portowej. Na niewielkiej, kamienistej plaży można oglądać stojące na lądzie kolorowe kutry i podejrzeć codzienną pracę rybaków.

Ponta do Garajau

Dojazd z Funchal w pobliże Ponta do Garajau autobusem #109, #155A, #157 (linia miejska)

Położona na wschód od Funchal Ponta do Garajau słynie z wzniesionej w 1927 roku figury Chrystusa Króla (Cristo Rei). W pobliżu posągu znajduje się górna stacja kolejki linowej (Teleférico do Garajau) zwożącej turystów do położonej poniżej plaży stanowiącej część rezerwatu przyrody Ponta do Garajau.

Madera – interior

Zwykle, gdy myślimy o wakacjach na wyspie, przed oczami staje nam morze i fale uderzające o brzeg.  Upojnie dzikie i nieskalane ludzką obecnością lub dla odmiany zamienione w hotelowe plaże wypełnione leżakami i parasolami… Na Maderze jednak w taki sposów się nie wypoczywa. Tutaj nie ma piaszczystych plaż, a nieujarzmiony ocean nie sprzyja kąpielom i zabawom w wodzie. Za to wyspa oferuje nam wspaniałe krajobrazy pokazując, jak piękny może być interior. Spójrzcie sami na kilka pejzaży z serca wyspy.

Płaskowyż Paúl da Serra

Jeśli oglądając nasze zdjęcia uznaliście, że Madera to wyłącznie góry i skaliste wybrzeża, czas wyprowadzić Was z błędu. Na wysokości pomiędzy 1200 a 1500 m n.p.m. rozciąga się, zajmujący obszar 24 km2, płaskowyż Paúl da Serra. Najczęściej szczelnie okryty chmurami, w pogodne dni umożliwia podziwianie zarówno południowego, jak i północnego wybrzeża. To jedyne miejsce na wyspie pozwalające kierowcy odpocząć od niekończących się serpentyn i karkołomnych zjazdów. Wśród rozsianych po płaskowyżu pozostałości po stożkach wulkanicznych królują farmy wiatraków produkujących energię energetyczną (parque eólico).

Porto Moniz i zachodnie wybrzeże

Jeśli zmęczą Was górskie wędrówki i zatęsknicie za nadmorskimi atrakcjami, za naszym przykładem, powinniście odwiedzić Porto Moniz. To położone na północno-zachodnim wybrzeżu wyspy miasteczko oferuje nie lada atrakcję – Piscinas Naturais do Porto Moniz. Wprost z parkingu kierujemy się ku morzu i… docieramy nad baseny. Wam również coś się „nie zgadza” w tym opisie? Wspaniałe góry, urokliwe lewady, wodospady i jeziorka, oszałamiające kolorami kwiaty, bananowce, lasy wawrzynowe, drzewiaste paprocie i na koniec… baseny??? Spójrzcie na zdjęcia by przekonać się, jak bardzo można się pomylić. Miejsce, które odwiedziliśmy, to naturalnie uformowane przez lawę niecki wulkaniczne wypełnione morską wodą. Dzięki niewielkiej ingerencji człowieka, na styku lądu i oceanu, powstało liczące 3800 m2 „kąpielisko” – wulkaniczne baseny z widokiem na ocean.

Rejs na obserwację ssaków morskich

Być na Maderze i nie zobaczyć delfinów i wielorybów to… jak być na Maderze i nie zobaczyć delfinów i wielorybów. Rejs po oceanie w poszukiwaniu tych wspaniałych ssaków to punkt obowiązkowy dla wszystkich odwiedzających wyspę. My zdecydowaliśmy się na wycieczkę katamaranem. Ma on dwie cechy, które dają mu przewagę nad tradycyjnymi jednostkami zabierającymi turystów na obserwację przyrody. Po pierwsze, pływa szybciej – przez co w trwającym zwykle 3 godziny rejsie ma, w razie potrzeby poszukiwania ssaków, większy zasięg. Ma to olbrzymie znaczenie, gdyż obiekty naszego „polowania” stale się przemieszczają i nie zawsze można je spotkać blisko brzegu. Po drugie, konstrukcja z bliźniaczymi kadłubami daje mnóstwo miejsca do wylegiwania się podczas rejsu (na siatce rozpiętej między kadłubami). Dodatkowo niewielkie zanurzenie sprawia, że na żadnym innym statku nie będziemy tak blisko tafli oceanu, a co za tym idzie tak blisko baraszkujących tuż przed kadłubem delfinów. Zdecydowanie polecamy rejs katamaranem z mariny w Funchal. Atrakcji z pewnością nie zabraknie!

Santa Cruz

Dojazd z Funchal autobusem #20, #23, #53, #78, #113, #113RS, #156, #208 (linia zielona)

Santa Cruz to urokliwe miasteczko leżące na wschodnim wybrzeżu wyspy. Uznawane za jedno z najładniejszych na Maderze zachęca do plażowania (na kamienistej plaży Praia das Palmeiras) i spacerów nadmorską promenadą. Chętni mogą odwiedzić zlokalizowany przy promenadzie targ (Mercado Municipal) bądź odwiedzić aquapark z kilkoma zjeżdżalniami i basenami (Aquaparque Ribeira da Bonaventura).

W odległości 2 km od Santa Cruz znajduje się międzynarodowy port lotniczy Madery (Funchal Cristiano Ronaldo Airport). Jest to lotnisko zaliczane do pierwszej dziesiątki najbardziej niebezpiecznych lotnisk na świecie. Większa część lotniska znajduje się na schodzącym bezpośrednio do oceanu ponad 60-metrowym klifie. W roku 2000 pas startowy, który okazał się  niebezpiecznie krótki, został przedłużony. Przedłużenie zostało wybudowane na platformie wspieranej przez 180 kolumn. Pas lotniska z obu stron kończy się przepaścią.

Aby wylądować, samolot lecący z Europy, musi zawrócić tuż przy pasie i lecieć równolegle do linii brzegowej. Największą trudność pilotom sprawia nieprzewidywalny wiatr, wiejący od strony gór (a więc w poprzek drogi podejścia).

Spacerując po kamienistych plażach Santa Cruz, można co kilka minut obserwować podchodzące do lądowania samoloty.

Santana

Dojazd z Funchal autobusem #80, #139 (linia czerwona)

To położone na północno-wschodnim wybrzeżu Madery miasteczko polecić można osobom zainteresowanym historią wyspy oraz miłośnikom tradycyjnej architektury. We wszystkich punktach z pamiątkami na Maderze z pewnością zauważycie motyw tradycyjnych, krytych strzechą domków. Powtarza się on na widokówkach, ceramice, magnesach na lodówkę… Trzy takie odrestaurowane domki zobaczycie w Santanie. Jeśli to nie zaspokoi waszego apetytu na poznanie historii wyspy, pozostaje jeszcze zwiedzenie parku tematycznego (Parque Temático da Madeira). Sami musicie ocenić czy było warto…

São Vicente

Dojazd z Funchal autobusem #6, #139 (linia czerwona)

São Vicente to miasteczko zlokalizowane na północnym wybrzeżu wyspy. Z Ribeira Brava wiedzie do niego widokowa trasa wijąca się pomiędzy zboczami wąwozu udekorowanego spływającymi wodospadami. Miasteczko jest usytuowane w dolinie otwierającej się na ocean. Warto zwiedzić niewielką starówkę São Vicente, zabudowaną białymi domkami o zielonych okiennicach.

W pobliżu znajdują się również Grutas São Vicente. To największe jaskinie lawowe na Maderze, które powstały w wyniku erupcji sprzed 400 tysięcy lat.

Close to Nature – znajdziesz nas: instagram & facebook

Close to Nature

Pokaż to swoim znajomym
Skomentuj przez profil Facebooka
Close to Nature
Close to Nature tworzą Kasia i Lorenzo: Ona - tryskająca niewyczerpaną energią jest zafascynowana bushcraftem i survivalem. W swoich podróżach wybiera kierunki, gdzie w praktyce może sprawdzić nabytą wiedzę i zweryfikować teorie zaczerpnięte z poradników o sztuce przetrwania. On - poza akcją spokojny i zrelaksowany. Pasjonat gór, które zimą przemierza na skitourach, latem dzieląc czas między wspinaczkę w ferratach i klasyczny trekking. Połączyło ich zamiłowanie do natury. Wzajemnie nakręcali się do robienia rzeczy znajdujących się poza komfortem określanym tradycyjnie słowem turystyka. Razem… nie widzą przeszkód… Współtworzą FOTOWYPRAWY.COM dzieląc się swoimi wspomnieniami, fotografiami i doświadczeniem. Pokazują jak można obcować z przyrodą nie burząc jej piękna, jak korzystać z natury nie pozostawiając śladów swojej bytności i jak czerpać z niej pozytywną energię.