Patronujemy wyprawie rowerowej „W poszukiwaniu miejsc magicznych”

Patronujemy wyprawie rowerowej „W poszukiwaniu miejsc magicznych”
Może ta informacja zainteresuje Twoich znajomych?

W trakcie wyprawy po Litwie chcą odnaleźć miejsca związane z lokalną kulturą i mitologią. Będą poszukiwać śladów diabłów, koboltów i barzduków, a także miejsc związanych z Perkunasem, Auską i Mildą i innymi mitycznymi postaciami.

Sami przedstawiają się tak i tak piszą o swoich planach:

Jesteśmy czteroosobową rodziną mieszkającą w Luboniu koło Poznania. Będzie to nasza kolejna wyprawa z serii „Rowerem na raty”. W zeszłym roku odbyliśmy podróż „Po plaży, od Niemiec do Rosji”.

Na tegoroczną wyprawę pojedziemy w sierpniu. Wyjazd nastąpi ok. 8 sierpnia, powrót ok. 22. Będziemy podróżować dwoma rowerami trekkingowymi i dwoma typu cross uzbrojonymi w błotniki i bagażniki. Noclegi przewidujemy pod namiotami. Chcemy rowerami pokonywać dziennie ok. 70 – 80 km.

Strona internetowa:

rodzinne-podroze.pl

 

oraz Facebook: facebook.com/rodzinnepodrozelubon

Dalej piszą o sobie tak:

Do naszego zespołu należą dwie osoby dorosłe i dwóch uczących się synów. Oto my:

Waldek – turysta rowerowy w kolejnym pokoleniu. Logistyk i kierownik całego zamieszania. Na wszystkich wyprawach pełni rolę fotografa (dlatego rzadko można znaleźć go na zdjęciach – chyba, że potrzebna jest złota rączka). W obliczeniach długości trasy zawsze się myli na niekorzyść zespołu, co nauczyliśmy się przyjmować z optymizmem.

Basia – jedyna przedstawicielka płci pięknej w drużynie. Polonistka z wykształcenia, nauczycielka z pasji, turystka z zamiłowania. Nasz dziejopisarz rodzinny, ogniwo spajające nas w całość.

Mieszko – osiemnastoletni licealista, chemik. Wyczynowiec, który zawsze ma siły, by przejechać kolejny kilometr, nigdy nie jest mu zbyt ciężko, a jeszcze chętnie odciąży pozostałych członków grupy, byle tylko „bieg ukończyć”. W tej chwili przygotowuje się do półmaratonu.

Może Cię zainteresować:   Projekt "Żywcem w Afryce"

Przemko – czternastoletni gimnazjalista, z duszą artysty – muzyka. Nasz domowy gitarzysta. Jeszcze nie wie, czy rowery to będzie jego pasja, ale już jako siedmiolatek na dwudziestocalowych kółkach potrafił pokonać w ciągu dnia 42 km. Ambitny i poszukujący.

Naszą pasją jest możliwość oglądania otaczającego nas świata z wielu perspektyw. Odkryliśmy, że zachód słońca z siodełka rowerowego wygląda zachwycająco. Już kilka lat temu uświadomiliśmy sobie, że jesteśmy rodziną Wakacyjnych Nomadów. Gdy nadchodzi czas odpoczynku nas coś gna z miejsca na miejsce. Co ciekawe, w którą stronę byśmy się nie udali, okazuje się, że mamy zawsze pod wiatr.

W trakcie wyprawy po Litwie chcemy odnaleźć miejsca związane z miejscową kulturą i mitologią. Będziemy poszukiwać śladów diabłów, koboltów i barzduków, a także miejsc związanych z Perkunasem, Auską i Mildą i innymi mitycznymi postaciami.

Jeżeli sytuacja polityczna na Litwie się nie pogorszy chcemy ze Starego Folwarku jechać rowerami do Sejn, następnie po stronie wschodnich sąsiadów, przez Druskieniki i Dzukijski Park Narodowy, do Wilna. W stolicy Litwy planujemy poświęcić 2 dni na zwiedzanie interesujących miejsc. Dalej trasa powiedzie nas przez zamek w Trokach, Birsztany, skansen w Rumszyszkach do Kowna. Jeżeli czas pozwoli planujemy dodatkowo jednodniową pętlę Kowno – Kiejdany – Kowno. Wisienką na torcie będzie trakt do Jurbarkai biegnący przepiękną doliną Niemna – zasięgnęliśmy języka i wiemy, że trasa jest niezwykle widokowa. Następnie przeprawimy się na południową stronę rzeki i wzdłuż granicy z Rosją, brzegiem jeziora Wisztynieckiego wjedziemy do Polski. Po przekroczeniu granicy skierujemy się na Wiżajny, Puńsk, zrobimy pętlę wokół jeziora Wigierskiego i wrócimy do Starego Folwarku.

Może Cię zainteresować:   Wyspy Kanaryjskie na rowerach

Alternatywą dla tej wyprawy (jeżeli sytuacja na wschodzie będzie niebezpieczna) jest trasa: Kudowa -> Praga -> Brno -> Morawy -> Katowice.

mapa

Zapisz

Skomentuj przez profil Facebooka