Inspirujemy do aktywnego spędzania czasu poza domem na własną rękę lub z wartymi polecenia organizatorami.

Żywieckie Gody – świąteczny folklor w Beskidach

Żywieckie Gody - Maski, przebierańcy (fot. Krzysztof Grabowski)
Pokaż to swoim znajomym

Jeśli przyjedziesz w okresie świątecznym w góry, w Beskidy, na pewno spotkasz kolorowe korowody kolędników. Warto zapoznać się z programem tegorocznych Godów, by nie przegapić ciekawych imprez.

Żywieckie Gody (fot. Krzysztof Grabowski)
Żywieckie Gody - czuły uścisk dla pań gwarantowany (fot. Krzysztof Grabowski)

Żywieckie Gody to jedna z najstarszych imprez folklorystycznych w Polsce. Zwane inaczej Jukace lub Dziady. Tym razem odbędą się już po raz 44-ty. Więcej o Godach oraz program imprez: PRZEGLĄD ZESPOŁÓW KOLĘDNICZYCH I OBRZĘDOWYCH “ŻYWIECKIE GODY 2013”

Żywieckie Gody (fot. Krzysztof Grabowski)
Żywieckie Gody (fot. Krzysztof Grabowski)

Rozpoczynają się w połowie stycznia, ale kolędnicy w barwnych strojach chodzą po Żywiecczyźnie już w grudniu. Oprócz kolorowych korowodów i zaczepek przechodniów, w ramach godów odbywa się wiele imprez zorganizowanych, jak chociażby przegląd zespołów kolędniczych i obrzędowych, konkurs trzaskania z bata czy koncerty kolęd (w tym roku Trebunie Tutki!). W różnych miasteczkach i wsiach Beskidu Żywieckiego różnie się mówi na tą tradycję i pewnie można znaleźć jeszcze trochę różnic – chociażby w strojach. Ale jedno jest wspólne – kolorowe pochody i wspólna tradycja tych regionów. Ciekawostką jest, że tak interesująca impreza nie znajduje wśród lokalnych mieszkańców wielkiego zainteresowania. Garstka ludzi gromadzi się zwykle na rynku w Żywcu, gdy kolorowy pochód przychodzi na Rynek przemierzając wcześniej ulice miasta. W zasadzie można odnieść wrażenie, że więcej tu osób fotografuje i filmuje tą imprezę niż przychodzi ją faktycznie obejrzeć i w niej uczestniczyć.

Obyczaje na Żywiecczyźnie i w Beskidach są na szczęście, mimo wszystko, pieczołowicie kultywowane. Przy okazji można skosztować regionalnych specjałów i oczywiście napić się grzanego piwa – browar przecież niedaleko :)

Może Cię zainteresować:   Z hamakiem do lasu

 

Pokaż to swoim znajomym
Skomentuj przez profil Facebooka
Mieszka w Bielsku-Białej, jest fotografem i poniekąd podróżnikiem. Zwiedza głównie na rowerze, a zimą zamienia rower na snowboard. Odwiedził dotychczas wiele krajów europejskich ze szczególnym ulubieniem Bałkanów. W dalsze wyprawy wybrał się do Wietnamu, Laosu, Armenii, Uzbekistanu oraz Gwatemali. Założył i prowadzi od ponad dwudziestu lat stronę fotowyprawy.com. Publikuje zdjęcia i teksty w magazynach internetowych oraz drukowanych. Ma na koncie kilka wyróżnień w konkursach fotograficznych oraz kilka wystaw fotografii. A poza tym robi jeszcze milion innych rzeczy niezwiązanych z turystyką.