Jaroszowicka Góra i okolica, czyli z gór na dno

Jaroszowicka Góra i okolica, czyli z gór na dno
Może ta informacja zainteresuje Twoich znajomych?

Pominę pełny i dokładny opis trasy. I tak niedługo będzie nieaktualny i nie do powtórzenia :) W jednym z ostatnich możliwych momentów postanowiłem pojeździć po dnie zbiornika Świnna Poręba koło Wadowic (już od stycznia miało rozpocząć się zalewanie zbiornika, lecz sprawa się opóźnia, więc zdążyłem :).
Rozpoczynając w Zawadce, odwiedziłem Dworek Zegadłowicza, potem wspiąłem się na niezbyt wysoką, ale wymagającą prowadzenia roweru Jaroszowicką Górę. Dalej kontynuowałem wycieczkę czarnym szlakiem (Małopolski Szlak Papieski) do Łękawicy. Stąd przez Zagórze na dno jeziora po drogach, których niedługo nie będzie. Odwiedziłem też Mucharz i wracając koło zapory osiągnąłem czarny szlak, a potem żółty i grzbietem przez Iłowiec zjechałem do Zawadki.
Tereny dość sympatyczne. Niezbyt wysokie. Dają spore możliwości rozszerzenia trasy (mi wyszło 40km). Jeszcze można tam jeździć, a niedługo okolica zrobi się chyba jeszcze ciekawsza z uwagi na zbiornik. Z tych niepozornych górek można podziwiać panoramy na Tatry.
Zapraszam do galerii.

 

Skomentuj przez profil Facebooka